Wakacyjny korek w upale. Jak rozpoznać, że silnik zaczyna się przegrzewać?

Najpierw samochód jedzie bez żadnych problemów. Później ruch zwalnia, a po kilku minutach zamienia się w mozolne podjeżdżanie po kilka metrów. Na zewnątrz ponad 30 stopni Celsjusza, wewnątrz pracuje klimatyzacja, bagażnik jest pełny, a wskazówka temperatury płynu chłodzącego zaczyna zachowywać się inaczej niż zwykle. To moment, którego nie warto lekceważyć. Przegrzewanie nie zawsze zaczyna się od pary wydobywającej się spod maski. Wcześniej samochód zazwyczaj wysyła kilka ostrzeżeń.

Korek ujawnia słabości układu chłodzenia

Podczas płynnej jazdy chłodnicę owiewa powietrze wpadające przez przednią część samochodu. Gdy auto przez dłuższy czas stoi albo przesuwa się w żółwim tempie, ten naturalny przepływ praktycznie zanika. Wtedy większą część pracy musi wykonać wentylator chłodnicy.

W sprawnym samochodzie nie powinno to stanowić problemu. Układ chłodzenia został zaprojektowany tak, aby radzić sobie także w mieście, podczas wysokich temperatur i przy włączonej klimatyzacji. Wakacyjny korek potrafi jednak ujawnić usterkę, która wcześniej nie dawała wyraźnych objawów. Wystarczy osłabiony wentylator, zacinający się termostat, niesprawna pompa cieczy chłodzącej, zabrudzona chłodnica albo niewielka nieszczelność.

Znaczenie ma również ilość cieczy w układzie. Jeżeli płyn chłodniczy znika ze zbiorniczka, samo dolewanie go przed każdą trasą nie rozwiązuje problemu. Ubytek ma swoją przyczynę, nawet jeśli pod zaparkowanym autem nie pojawia się plama.

Wskazówka ruszyła ze swojego miejsca

W wielu samochodach wskaźnik temperatury płynu chłodzącego po rozgrzaniu silnika zatrzymuje się mniej więcej w środkowej części skali. Kierowca szybko przyzwyczaja się do tego widoku i z czasem przestaje zwracać na niego uwagę. W upalnym korku warto jednak co jakiś czas zerknąć na zegary.

Niepokój powinien wzbudzić każdy wyraźny ruch wskazówki w stronę czerwonego pola. W autach bez tradycyjnego wskaźnika może zapalić się czerwona kontrolka temperatury albo pojawić komunikat nakazujący zatrzymanie pojazdu.

Nie należy czekać, aż wskazanie dotrze do końca skali. W części modeli wskazówka przez długi czas pozostaje niemal nieruchoma i zaczyna rosnąć dopiero wtedy, gdy temperatura rzeczywiście przekracza bezpieczny poziom. Jeżeli więc ruszyła w górę, sytuacja może rozwijać się szybciej, niż sugeruje spokojna praca silnika.

Klimatyzacja nagle przestaje chłodzić

Pierwszym objawem nie zawsze jest komunikat na desce rozdzielczej. Kierowca może zauważyć, że klimatyzacja, która jeszcze przed chwilą działała prawidłowo, zaczyna podawać cieplejsze powietrze. W niektórych samochodach sterownik wyłącza sprężarkę, aby ograniczyć obciążenie jednostki i ilość ciepła wytwarzanego pod maską.

Sama utrata chłodzenia nie przesądza jeszcze o przegrzaniu silnika. Może wskazywać również na problem z układem klimatyzacji. Jeżeli jednak jednocześnie rośnie temperatura płynu chłodzącego, nie wolno traktować tego jak zwykłego spadku wydajności nawiewu. Przed dłuższym wyjazdem warto wcześniej sprawdzić, czy klimatyzacja jest przygotowana do wakacyjnej trasy.

Zapach, para i zmiana pracy silnika

Płyn chłodniczy ma charakterystyczny, lekko słodkawy zapach. Jeżeli nagle czuć go w kabinie albo po otwarciu okna, może to oznaczać nieszczelność. Ciecz trafiająca na gorące elementy szybko odparowuje, dlatego wyciek nie zawsze pozostawia wyraźną kałużę.

Para wydobywająca się spod maski oznacza, że sytuacja jest już poważna. Samochód może również stracić moc, zacząć nierówno pracować albo przejść w tryb awaryjny. Czasami kierowca słyszy intensywną pracę wentylatora, który mimo wysokich obrotów nie jest w stanie obniżyć temperatury.

Nie każda głośna praca wentylatora oznacza awarię. Podczas upału może on działać długo i intensywnie. Niepokojące jest raczej połączenie kilku objawów: rosnącego wskazania, zapachu płynu, komunikatu ostrzegawczego i pary spod maski.

Co zrobić, zanim temperatura wejdzie na czerwone pole?

Jeśli wskazówka dopiero zaczyna się podnosić, należy wyłączyć klimatyzację. Doraźnie można również uruchomić ogrzewanie kabiny i ustawić mocny nawiew. Nagrzewnica odbiera wtedy część ciepła z układu chłodzenia.

Nie jest to sposób na dalszą podróż. Chodzi wyłącznie o zyskanie czasu potrzebnego do bezpiecznego opuszczenia pasa ruchu. Należy zjechać na parking, stację, miejsce obsługi podróżnych albo szerokie pobocze. Nie powinno się gwałtownie zatrzymywać na środku jezdni, jeżeli samochód nadal pozwala bezpiecznie dotoczyć się do odpowiedniego miejsca.

Gdy zapala się czerwona kontrolka, pojawia się polecenie zatrzymania albo spod maski wydobywa się para, silnik trzeba wyłączyć.

Para spod maski wymaga ostrożności

Jeżeli spod maski wydobywa się intensywna para, nie należy jej od razu otwierać ani pochylać się nad przednią częścią samochodu. Gorące opary mogą wydostać się gwałtownie i spowodować oparzenia. Najpierw trzeba odczekać, aż parowanie wyraźnie osłabnie.

Dopiero później maskę można ostrożnie uchylić, stojąc z boku i zachowując dystans od komory silnika. Nie wolno natomiast odkręcać korka zbiorniczka wyrównawczego ani chłodnicy. Rozgrzany układ pracuje pod ciśnieniem, a gorący płyn może gwałtownie wydostać się na zewnątrz.

Samochód powinien spokojnie ostygnąć. Nie należy polewać gorącego silnika zimną wodą ani dolewać chłodnej cieczy do rozgrzanego układu. Nagła zmiana temperatury może doprowadzić do uszkodzenia elementów.

Wody nie dolewa się bez zastanowienia

Po ostygnięciu układu można sprawdzić poziom płynu, ale trzeba postępować zgodnie z instrukcją konkretnego samochodu. Jeżeli cieczy brakuje, najlepszym rozwiązaniem jest użycie właściwego płynu zgodnego z wymaganiami producenta.

Niektórzy producenci dopuszczają w sytuacji awaryjnej dolanie wody, najlepiej demineralizowanej, wyłącznie po całkowitym ostygnięciu układu i tylko po to, aby dotrzeć do najbliższego serwisu. Nie jest to jednak uniwersalna procedura dla każdego auta.

Po takiej dolewce należy możliwie szybko przywrócić właściwy skład płynu chłodzącego i sprawdzić szczelność układu. Warto też pamiętać, dlaczego dolewanie przypadkowego płynu do chłodnicy może zaszkodzić silnikowi.

Lepiej wezwać pomoc niż ryzykować silnik

Jeżeli po ostygnięciu płynu nadal brakuje, temperatura ponownie szybko rośnie, wentylator nie działa albo pod autem widać wyciek, dalsza jazda jest ryzykowna. Podobnie wtedy, gdy silnik pracuje nierówno, traci moc lub z wydechu pojawia się nietypowy dym.

Przegrzanie może skończyć się uszkodzeniem uszczelki pod głowicą, odkształceniem głowicy, a nawet zatarciem jednostki. Koszt lawety jest w takiej sytuacji nieporównywalnie mniejszy niż remont silnika.

Wakacyjny korek sam w sobie nie powinien pokonać sprawnego samochodu. Jeżeli temperatura zaczyna rosnąć, auto najczęściej sygnalizuje problem, który już wcześniej rozwijał się w układzie chłodzenia. Najważniejsze, aby zauważyć ten moment, zanim zwykły postój w trasie zamieni się w bardzo kosztowny finał urlopu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *